Kalwaria Pacławska

rys historyczny sanktuarium


Dzieje parafii

Kalwaria powstała w 1665 r. ale wszystkie inne wsie, wchodzące później w skład parafii kalwaryjskiej istniały od dawna. Pod względem kościelno-administracyjnym należały one do odległej parafii w Rybotyczach, za wyjątkiem Paportna, które wchodziło w skład jeszcze bardziej odległej parafii dobromilskiej. W 1721 r. Pacław i Kalwaria zostały przyłączone do parafii w Niżankowicach (ok. 11 km). Fakt dużej odległości od kościoła parafialnego w Rybotyczach, w Dobromilu, czy później w Niżankowicach sprawiał, iż związek wiernych z tym kościołem był dość luźny. Zapewne częściej uczęszczali do cerkwi, które znajdowały się w każdej z tych wiosek. Było to także przyczyną, że wielu Polaków w tych wioskach z czasem zmieniało swój obrządek i zupełnie się wynarodowiło. Z chwilą powstania w Kalwarii łacińskiego kościoła rozpoczął się proces odwrotny. Łacinnicy mieli teraz oparcie duchowe w pobliskim kościele franciszkanów. Skutkiem tego wzmagał się po wioskach żywioł polski. Duże znaczenie miało w tym względzie roztropne zarządzenie łacińskiej parafii w Rybotyczach, która już w 1688 r. odstąpiła klasztorowi prawo udzielania chrztu okolicznym dzieciom polskim i prowadzenia księgi metrykalnej. Właściwa jednak działalność parafialna w Kalwarii datuje się od 1743 r.
Prowincjał o. Stanisław Słowacki i gwardian kalwaryjski o. Hugolin Kozicki zwrócili się z prośbą do biskupa o przydzielenie kościołowi w Kalwarii parafii. Prośbę swoją motywowali dużą odległością okolicznych wiosek od kościoła parafialnego, z którym łączność utrudniał wiernym brak dróg, częste wylewy rzek i góry, wskutek czego uczęszczali oni i tak do kościoła franciszkanów. Na utworzenie nowej parafii wyraził zgodę dziekan samborski ks. Wojciech Cwynarski, równocześnie proboszcz w Niżankowicach. Akt erekcji parafii kalwaryjskiej wystawił biskup Wacław Hieronim Sierakowski w swoim pałacu w Brzozowie 2 grudnia 1743 r. Mocą tego aktu przydzielił do nowej parafii następujące wsie: z parafii niżankowickiej: Kalwarię, Pacław, Nowosiółki, Leszczyny, Makowę i Jamnę Dolną, a z parafii dobromilskiej Paportno (lub Paprotno). Dziesięcinę z Paportna zostawił proboszczowi dobromilskiemu, a duszpasterstwo tej wsi powierzył franciszkanom. Natomiast dziesięcina z innych wsi miała należeć do klasztoru. Proboszczowi niżankowickiemu przyrzekł biskup dać wynagrodzenie z własnych funduszów. Od tego czasu każdorazowy gwardian kalwaryjski jest równocześnie proboszczem. Biskup zastrzegł jednak w akcie erekcyjnym, że każdy gwardian po objęciu urzędu przełożonego klasztoru, zanim rozpocznie sprawować urząd proboszcza, musi wpierw postarać się o instytucję biskupią, lub aprobatę kurii biskupiej. Jako proboszcz gwardian miał obowiązek uczestniczyć w kongregacjach dekanalnych i podlegał biskupowi i jego delegatom w sprawach duszpasterstwa i administracji sakramentów. Nowo utworzona parafia w Kalwarii wchodziła początkowo w skład dekanatu samborskiego. W późniejszym czasie była częścią utworzonego dekanatu w Nowym Mieście (Bybel), jak o tym świadczą wizytacje dziekanów nowomiejskich z lat: 1778, 1781, 1783.

Od początku XIX w. parafia kalwaryjska wchodziła już w skład dekanatu dobromilskiego. Ta przynależność dekanalna utrzymała się do 1945 r. Po drugiej wojnie światowej Dobromil wraz z większą częścią dekanatu pozostał poza granicą radziecką. Parafię kalwaryjską przydzielono teraz do dekanatu w Birczy. Pod względem terytorialnym parafia kalwaryjska obejmowała 7 wiosek: Kalwaria, Pacław, Nowosiółki, Leszczyny, Makowa, Jamna Dolna i Paportno. W 1778 r. wizytujący ją dziekan podał, iż jej rozciągłość wynosi ok. pół mili. Wyliczył też wszystkie 7 wsi należących do parafii od czasu jej erekcji. W 1782 r., a więc 4 lata później dziekan wyliczył już tylko 6 wsi, bez Jamny Dolnej. Odpadła ona zatem od parafii ok. 1780 r. i to już na zawsze; przyłączono ją do parafii w Rybotyczach. Niedługo potem parafia w Kalwarii znowu obejmowała 7 wsi, ponieważ w 1784 r. bp A. W. Betański przyłączył do niej nowo utworzoną kolonię niemiecką w Hujsku - Falkenberg. Jednakże franciszkanie kalwaryjscy nie mieli człowieka znającego język niemiecki, co było nieodzownym warunkiem prowadzenia duszpasterstwa wśród niemieckich przybyszów. Z tej racji, staraniem konsystorza przemyskiego, kapelanem kolonistów został O. Ewaryst Gradel, bernardyn. Tak więc kaplica filialna w Falkenbergu formalnie należała do parafii kalwaryjskiej, faktycznie jednak duszpasterstwo sprawował tam osobny kapelan, początkowo z zakonu bernardynów, później z kleru diecezjalnego. W 1816 r. zbudowano w Falkenbergu niewielki kościół pod wezwaniem św. Wendelina; odtąd dalsze jego dzieje poszły swoją drogą. Jednakże Hujsko, na którego terenie powstała wzmiankowana kolonia Falkenberg, należało aż do 1893 r. do parafii kalwaryjskiej. Liczba wiernych obrządku rzymskokatolickiego w Hujsku była niewielka, przeważali tam bowiem Rusini. Na początku II wojny światowej koloniści niemieccy z Falkenbergu, z czasem w większości ulegli spolszczeniu lub zruszczeniu. Żyją oni dziś w różnych stronach Polski i Ukrainy, a niektórzy wyjechali do Niemiec.
W 1940 r. bp Wojciech Tomaka, sufragan przemyski, powierzył klasztorowi opiekę duszpasterską nad wiernymi w parafii Sokołów (4 rodziny), do której należały też Siedliska (przysiółek Hujska) z 9 rodzinami tamże mieszkającymi. Klasztor prowadził administrację tej parafii przez 20 lat. Dopiero w 1960 r. bp Franciszek Barda wyznaczył ks. Stanisława Adamiaka na administratora parafii w Sokołowie Dobromilskim, do której weszło także Hujsko (Siedliska) i wieś Sierakośce. Wzmiankowana parafia przybrała teraz nazwę Nowe Sady.
W XIX w. w skład parafii kalwaryjskiej wchodziło 8 wsi: Kalwaria, Pacław, Nowosiółki, Makowa, Leszczyny, Sopotnik, Paportno i Hujsko. Wieś Sopotnik stanowiła początkowo jedynie przysiółek Leszczyn, dlatego zapewne sprawozdania dziekanów z drugiej połowy XVIII w. nic o niej nie wspominają. Dopiero od 1843 r. Sopotnik występuje stale w aktach jako oddzielna wieś. Leszczyny jak i Sopotnik zamieszkane były głównie przez Rusinów obrzędku greckokatolickiego, łacinnicy stanowili niewielki procent, np. w 1843 r. w Leszczynach było zaledwie 3, a w Sopotniku 8 wiernych łac. obrządku, a w 1936 r. w Leszczynach 28, w Sopotniku - 18, podczas gdy grekokatolików było w tym ostatnim roku w Leszczynach 245, a w Sopotniku 367. Obie te wioski do końca 1968 r. należały do parafii kalwaryjskiej, jednakże po II wojnie światowej przewieziono z nich Rusinów do ZSRR. Od samego początku istnienia parafii kalwaryjskiej należała do niej wieś Paportno. Tu także łacinników było niewielu, przeważali Rusini, np. w 1782 r. łacinników było tam 16, w 1807 r. - 21, w 1843 r. - tylko 4, w 1915 - 5 i tak samo w 1920 r. Po II, wojnie światowej wieś Paportno zupełnie znikła, Rusinów przesiedlono do ZSRR, a nieliczni Polacy wyemigrowali; wszystkie budynki rozebrano lub spalono.

Od czasu erekcji parafii aż do 1927 r. należała też do niej wieś Makowa. Przeważającą część mieszkańców Makowej stanowili protestanci. Byli to koloniści niemieccy, sprowadzeni tutaj przez rząd austriacki. W 1782 r. było tam tylko 10 katolików, natomiast w 1797 r. protestantów było tu 160. Na prośbę franciszkanów bp Anatol Nowak odłączył od parafii kalwaryjskiej 3 II 1927 r. Leszczyny i Makową i przyłączył do parafii rybotyckiej. Jednakże miesiąc później - 4 III 1927 r. ten sam ordynariusz nowym dekretem zmienił poprzednie zarządzenie o tyle, że Leszczyny pozostawił przy parafii kalwaryjskiej, a Makową włączył do Rybotycz. Dokonało się to na wniosek proboszcza w Rybotyczach, na który klasztor wyraził zgodę. W ten sposób w 1923 r. w skład parafii kalwaryjskiej wchodziło 6 wsi: Kalwaria, Pacław, Nowosiółki, Leszczyny, Sopotnik i Paportno. W 1968 r. parafia składała się z 5 wsi (Paportno zanikło), a rozpiętość terytorialna między najdalej położonymi jej punktami wynosiła ok. 4 km.
Pomimo, że w skład parafii kalwaryjskiej wchodziło tak wiele wsi, to jednak pod względem ilości należących do niej wiernych była bardzo mała. Nie wiadomo, ile dusz liczyła parafia w chwili erekcji (1743). W 1782 r. parafia liczyła 277 dusz, natomiast w 1785 r. - 443 (w 1784 r. przyłączono Hujsko). Powyższa liczba parafian kalwaryjskich nieznacznie wzrastała w ciągu pierwszej połowy XIX w. i w 1850 r. osiągnęła 626. Wydatnie wzrosła po 1869 r. przez przejście Pacławian na obrządek łaciński. W 1875 r. liczyła 851 dusz; w 1914 r. osiągnęła 1115. Była to największa liczba, jaką kiedykolwiek w swoich dziejach osiągnęła parafia w Kalwarii. Od tego czasu do 1968 r. parafia pod względem ilości dusz wykazywała stałą tendencję do spadku, choć z pewnymi nieznacznymi wahaniami. W 1967 r. parafia liczyła 573. Ten spadek liczebności parafii spowodowany był w pierwszych dziesiątkach lat XX w. emigrowaniem tamtejszej ludności, głównie do Ameryki, a także w bogatsze regiony Polski. Po drugiej wojnie światowej ten proces emigracji z parafii kalwaryjskiej jeszcze się zwiększył i objął głównie młodzież, która wyjeżdżała do szkół do Przemyśla i innych miast, skąd nie powracała już na stałe mieszkanie, do parafii kalwaryjskiej, szukając gdzie indziej lepszych warunków bytu.
Administracja parafii nie przysparzała franciszkanom kalwaryjskim zbyt wiele pracy. Niewielka pod względem liczbowym i stosunkowo mało rozległa terytorialnie parafia nie wymagała większej pracy w jej prowadzeniu od proboszcza. Zajęcia czysto parafialne nie mogły być zbyt liczne. Tak np. liczba ślubów w połowie, XIX w. wynosiła od 7 do 10 w ciągu roku; pod koniec XIX w. - od 8 do 15; na początku XX w, przeciętnie 11, a po drugiej wojnie światowej już tylko ok. 7. Przy końcu XVIII i na początku XIX w. liczba chrztów w ciągu roku wynosiła przeciętnie ok. 12. W późniejszych czasach liczba ta nieznacznie tylko wzrastała, a w drugiej połowie XX w. nawet spadła. Na przełomie XVIII i XIX w. było w Kalwarii od 5 do 9 pogrzebów rocznie; wciągu XIX w. liczba ta wzrastała nieraz do 20, a nawet i więcej, zwłaszcza w latach, gdy na terenach grasowała epidemia (np. cholera w 1832, 1855, 1865); w XX w. ilość pogrzebów spadła do 5 - 7 rocznie.
Ważnym obowiązkiem, związanym z prowadzeniem parafii, była katechizacja. Pod koniec XVIII w. nakazana była w diecezji przemyskiej katechizacja dla ludzi w niedziele i święta przed sumą i nieszporami. Upomnienie dziekana w 1844 r., by prowadzić katechizację w ciągu całego roku, a nie tylko w wielkim poście świadczy, że były w tym względzie zaniedbania. W drugiej połowie XIX w. istniała przy klasztorze szkoła parafialna. Jednakże jeszcze przed jej otwarciem gwardian uczył w latach czterdziestych XIX w. nauki religii, a także, przedmiotów świeckich, dzieci i młodzież, jak to stwierdzali dziekani podczas wizytacji. Od 1902 r., po wybudowaniu w wioskach szkół, franciszkanie prowadzili tam już tylko naukę religii. Dalszym jakby ciągiem katechizacji było głoszenie kazań. W XVIII i pierwszej połowie XIX w. istniał w konwencie urząd specjalnego kaznodziei. W późniejszych czasach kazania głosili wszyscy ojcowie mieszkający w konwencie.
Sprawozdania powizytacyjne nie zamieszczają na ten temat żadnych uwag. Najwięcej światła na ocenę prowadzenia parafii przez franciszkanów kalwaryjskich rzucają sprawozdania powizytacyjne dziekanów, przesyłane do kurii biskupiej w Przemyślu. Wprawdzie obok dziekanów wizytacji dokonywał takźe biskup i prowincjał, jednakże wizytacje biskupa były specjalnie przygotowane i uroczyście obchodzone. Poza tym wizytacja biskupa ograniczała się do wygłoszenia kazania do parafian, udzielenia sakramentu bierzmowania i podpisania ksiąg parafialnych. Prowincjał natomiast badał zasadniczo życie klasztorne, mniej albo nawet w ogóle; nie interesując się parafią. Wspomniane sprawozdania dziekanów z drugiej połowy XVIII i pierwszej XIX w. ukazują proboszcza kalwaryjskiego w bardzo dobrym świetle. Dziekani nie szczędzili mu pochwał za dobre, a nawet wzorowe prowadzenie parafii. Rzadko tylko spotykamy jakieś uwagi krytyczne pod adresem administracji parafii. W XX w. dziekani ograniczyli się zasadniczo do podpisania ksiąg parafialnych podczas odbywanej wizytacji; stwierdzali tylko stan faktyczny zaznaczając, że prowadzone były w porządku.
Parafialne księgi urodzonych i ochrzczonych zachowały się od 1791 r., sporządzone dla poszczególnych wsi wchodzących w skład parafii kalwaryjskiej. Od tego też roku istnieją księgi zaślubionych również dla poszczególnych wsi, natomiast księgi wygłoszonych zapowiedzi dochowały się dopiero od 1843 r. Księgi zmarłych zachowały się od 1784 r., a dla poszczególnych wsi od 1791 r. Istnieje w archiwum kalwaryjskim księga zaopatrywanych chorych od,1843 r., a także księga ochrzczonych, zaślubionych i zmarłych spoza parafii kalwaryjskiej, ale dopiero od 1902 r.

Obok prowadzenia własnej parafii franciszkanie kalwaryjscy śpieszyli często z pomocą okolicznym parafianom, pracując tam jako wikariusze lub nawet chwilowi administratorzy. Z prośbą o taką pomoc zwracali się do klasztoru proboszczowie, bądź też kuria przemyska. Pochodziło to stąd, iż w klasztorze zawsze przebywało przynajmniej kilku ojców, mała zaś parafia kalwaryjska nie wymagała, poza odpustami, większej pracy, dlatego mogli pomagać lub nawet zastępować księży diecezjalnych, którzy zwykle pojedynczo obsługiwali swoje parafie. W 1942 r. proboszcz rybotycki skierował do kurii przemyskiej wniosek, aby parafię rybotycką oddać na stałe franciszkanom kalwaryjskim w administrację, na co kuria wyraziła swoją zgodę. W tymże roku jeden z ojców kalwaryjskich objął parafię rybotycką, ponieważ proboszcz tamtejszy (ks. Klenowski - pochodzenia żydowskiego), został aresztowany przez Niemców; po wojnie jeszcze w latach czterdziestych franciszkanie opuśili tę parafię.
Wzmiankowano już kilkakrotnie, że w wioskach należących do parafii kalwaryjskiej (poza samą Kalwarią) był bardzo silny narodowy żywioł ruski, a w niektórych z nich Rusini stanowili przygniatającą większość mieszkańców. O sile tego żywiołu w tej okolicy świadczy fakt, że na terenie łacińskiej parafii w Kalwarii istniały aż trzy parafie greckokatolickie: w Hujsku (z 2 filialnymi cerkwiami w Pacławiu i Nowosiółkach), Paportnie (cerkwie filialne w Sopotniku i Leszczynach) i Makowej. Tak np. gdy w 1925 r. parafia kalwaryjska liczyła 850 wiernych, mieszkało na jej terenie aż 1957 grekokatolików; w 1928 r. - 750 łacinników i 1985 grekokatolików. Urzędowo do spotkania tych dwóch obrzędów dochodziło w wypadku małżeństw mieszanych, kiedy jedna ze stron należała do łacińskiego, a druga do grec.kat. obrządku. W latach 1855-1902, a więc w ciągu 47 lat zawarto 139 takich małżeństw mieszanych, a 3 dalsze nie doszły do skutku, ponieważ narzeczeni rozeszli się po pierwszej lub drugiej zapowiedzi. Ślub miał miejsce w kościele kalwaryjskim wtedy tylko, gdy narzeczona była obrządku łacińskiego, w przeciwnym razie ślubu udzielał któryś z proboszczów ruskich w swojej cerkwi. W latach 1903-1913 na 81 zawartych małżeństw - 33 były mieszane, zaś w latach 1919-1939 na 179 - 56 mieszanych. Po drugiej wojnie światowej ilość mieszanych małżeństw zawieranych w Kalwarii bardzo spadła; w latach 1940-1952 (w którym zawarto ostatnie do 1968 r. małżeństwo mieszane) na ogólną liczbę 92 zawartych małżeństw tylko 6 było mieszanych. Było to wynikiem akcji przesiedleńczej Ukraińców do ZSRR.
Istnienie łacińskiej parafii w Kalwarii Pacławskiej wzmacniało na tych terenach żywioł polski. Wyrazem tego były liczne przejścia grekokatolików na łac. obrządek i w dalszej konsekwencji ich polonizowania się. Był to proces powolny, ale trwały. Na większą skalę rozpoczął się w drugiej połowie XIX w. i trwał do pierwszych lat po drugiej wojnie światowej. Obok, zmiany obrządku przez mieszkańców całej wioski Pacław, co było czymś wyjątkowym. przechodziły ze wschodniego na łac. obrządek pojedyncze osoby, lub nawet całe rodziny. Charakterystycznym jest to, że proces odwrotny, tzn. zmiana obrządku łacińskiego na greckokatolicki, prawie nie istniał; zmiana taka była czymś wyjątkowym i miała miejsce jedynie w kilku wypadkach. Fakt ten ukazuje w korzystnym świetle pracę franciszkanów kalwaryjskich w swojej parafii.
Na terenie parafii kalwaryjskiej przebywali również koloniści niemieccy, sprowadzeni do Makowej w drugiej połowie XVIII w. przez rząd austriacki. W większości byli oni wyznania luterańskiego. W przeciwieństwie do grekokatolików nie uczęszczali oni do kościoła franciszkanów, ponieważ w miejscowej kaplicy odprawiał dla nich pastor nabożeństwa, a po drugie dzie liła ich od kościoła kalwaryjskiego znaczna odległość (ok. 3,5 km), a przy tym utrudniony dostęp na górę kalwaryjską ze wzglę du na brak odpowiedniej drogi. Z tego względu franciszkanie nie mogli na nich wprost oddziaływać. Wspomnieć jeszcze trzeba, że w parafii kalwaryjskiej przebywali także, Żydzi. Przy końcu XVIII w, było ich tu 12. W drugiej połowie XIX w. liczba ich wzrosła do 54. Rekordowym pod względem ilości Żydów był 1892 r. - mieszkało ich wtedy w parafii 67. W XX w. (do .1934) było przeciętnie ok. 25 Żydów. Nie ma żadnych danych na to, by franciszkanie kalwaryjscy podejmowali jakąś akcję w kierunku ich nawrócenia, a wzajemne kontakty ograniczały się jedynie do spraw handlowych. W lipcu 1942 r. Niemcy zamknęli okolicznych Żydów w gettach w Rybotyczach i Dobromilu, gdzie wkrótce wszystkich wymordowano.
Dziś, w skład parafii kalwaryjskiej wchodzą wioski: Kalwaria, Pacław, Nowosiółki Dydyńskie i Leszczyny. Parafia liczy sobie 320 osób i wszyscy są wyznania rzymskokatolickiego. Decyzją abpa Józefa Michalika z 18 maja 2003 r. został utworzony dekanat kalwaryjski.